Twój koszyk jest obecnie pusty!
W lutym 2026 roku UNESCO ogłosiło, że twórcy muzyczni na całym świecie mogą do 2028 roku stracić nawet jedną czwartą swoich przychodów z powodu ekspansji treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Dwa miesiące później Otis College of Art and Design, instytucja od lat monitorująca kalifornijski przemysł kreatywny, opublikowała raport, z którego wynika coś dokładnie odwrotnego: spadek zatrudnienia w tamtejszym sektorze kreatywnym, czyli w epicentrum światowej rozrywki, w ogóle nie da się wytłumaczyć wypieraniem pracowników przez AI. Oba raporty powstały w tym samym roku, oba oparto na twardych danych i oba są prawdziwe. To najlepiej pokazuje, dlaczego pytanie o sytuację zawodów kreatywnych nie ma jednej odpowiedzi.
Ile w tym prawdy
Zacznijmy od tego, co rzeczywiście boli. Ankieta Society of Authors z 2024 roku, na próbie ponad 780 brytyjskich twórców, pokazała, że co czwarty ilustrator i co trzeci tłumacz stracił już zlecenie z powodu generatywnej AI, a jeszcze większy odsetek, odpowiednio 37 procent ilustratorów i 43 procent przyznała, że wartość ich pracy spadła. Rok później Association of Illustrators dorzuciła twardszą liczbę: ponad 32 procent członków organizacji straciło zlecenie przez AI, średnio na kwotę przekraczającą 9 tysięcy funtów na każdego dotkniętego tą sytuacją twórcę.





