Pamięć absolutna – jak AI nie pozwala nam zapomnieć

Wyobraź sobie, że każda chwila twojego życia zostaje zarchiwizowana. Wszystkie rozmowy, decyzje, wybory – nigdy już nie znikną. Choć utrwalenie wszystkiego, co przeżywamy, to jeszcze odległa przyszłość, już teraz naukowcy wykorzystują sztuczną inteligencję do odtwarzania naszych wspomnień.

Kobieta oglądająca swoje cyfrowe wspomnienia
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player…

Odcinek Black Mirror: Cała twoja historia (2011) pokazuje dystopijną wizję świata, w którym wszyscy ludzie mają wszczepione „ziarna” – urządzenia rejestrujące każdą sekundę życia. Dzięki nim mogą przewijać swoje wspomnienia i oglądać je na ekranie. Brzmi jak technologiczne błogosławieństwo? W rzeczywistości okazuje się, że nieograniczona pamięć niszczy relacje i zmienia życie w obsesyjne analizowanie przeszłości. Liam, główny bohater, nieustannie powraca do nagrań – szuka w nich oznak niezadowolenia po rozmowie kwalifikacyjnej, przegląda interakcje swojej żony z innymi mężczyznami, doszukuje się zdrady. Technologia pamięci nie daje przestrzeni na zaufanie – zamienia życie w śledztwo. Po stracie rodziny Liam zostaje sam, przewija obrazy szczęśliwych chwil, ale zamiast pocieszenia – odczuwa ból. W końcu usuwa implant, próbując odzyskać spokój.

Choć wizja Black Mirror wydaje się futurystyczna, technologie rejestrujące wspomnienia już istnieją. Na szczęście – przynajmniej na razie – wciąż to człowiek decyduje, co warto zapamiętać. Daleko im do wszechwiedzącej pamięci absolutnej, która w serialowej rzeczywistości stała się przekleństwem. Ale czy potrafimy znaleźć złoty środek między zachowaniem wspomnień a umiejętnością pozbywania się ich? Psychologia mówi jasno: zapominanie to nie wada, lecz funkcja adaptacyjna. Selektywna pamięć pozwala nam radzić sobie z traumą, redukuje stres i chroni przed przeciążeniem informacyjnym. Mózg, niczym doświadczony archiwista, wie, które „dokumenty” warto zachować, a które lepiej bezpowrotnie usunąć. Nowoczesne systemy AI zaczynają odgrywać podobną rolę – nie tylko przechowują wspomnienia, ale też pomagają nam je organizować i wykorzystywać w sposób, który poprawia jakość życia.

AI jako wsparcie dla pamięci

Nie każdemu zależy na zapominaniu. Dla wielu osób pamięć to tożsamość, zdolność uczenia się i funkcjonowania w społeczeństwie. I tu pojawia się druga, jaśniejsza strona technologii – AI jako wsparcie dla pamięci, a nie jej cyfrowy strażnik.

Dla osób z demencją i chorobą Alzheimera sztuczna inteligencja staje się nieocenionym narzędziem pomagającym przywracać utracone wspomnienia. Systemy rozpoznające twarze i głosy bliskich czy aplikacje przypominające o codziennych rytuałach pomagają pacjentom odnaleźć się w rzeczywistości, która staje się coraz bardziej obca. Osoby po urazach mózgu mogą dzięki AI odbudowywać swoje wspomnienia – algorytmy analizujące fragmentaryczne informacje pomagają rekonstruować luki w biografii pacjenta i przywracać utracone połączenia w pamięci. Z kolei studenci i naukowcy korzystają z AI jako inteligentnego asystenta. Personalizowane systemy uczenia się, automatyczne podsumowania treści i analiza materiałów naukowych sprawiają, że zdobywanie wiedzy jest bardziej efektywne i dostosowane do indywidualnych potrzeb. 

Obrazy utkane z pamięci

The Synthetic Memories to projekt hiszpańskiego studia Domestic Data Streamers, realizowany we współpracy z uniwersytetami z Hiszpanii i USA. Jego celem jest wizualna rekonstrukcja wspomnień, które nigdy nie zostały uchwycone przez aparat fotograficzny. Badacze używają AI do odtwarzania scen z przeszłości na podstawie ludzkich relacji i wspomnień. Jak to działa? Proces przypomina pracę detektywa i artysty jednocześnie. AI nie czyta myśli ani nie rekonstruuje wspomnień bezpośrednio z mózgu – zamiast tego eksperci przeprowadzają wywiady z osobą, której wspomnienie ma zostać odtworzone. Pytają o szczegóły – miejsce, kolory, emocje, atmosferę. Gdy mają już wszystkie elementy, do gry wkracza inżynier komend tekstowych, który wprowadza do generatora obrazów AI (DALL-E 2) precyzyjne opisy. Następnie poprawia ten materiał na podstawie uwag rozmówcy, tak by efekt końcowy najlepiej oddawał jego wspomnienie.

Jednym z najgłośniejszych przykładów rekonstrukcji jest historia 84-letniej Marii z Barcelony.  Jako dziecko stała na balkonie i patrzyła w stronę więzienia, gdzie przetrzymywano jej ojca, uwięzionego przez reżim generała Franco. Dzięki AI scena, która istniała tylko w jej pamięci, została przeniesiona na obraz, jakby ktoś rzeczywiście zrobił jej wtedy zdjęcie.

Wspomnienie 84-letniej Marii odtworzone przez AI, źródło: Domestic Data Streamers

Czy AI może odwzorować wspomnienia lepiej niż ludzki umysł? Twórcy projektu twierdzą, że nie – i właśnie dlatego zdecydowali się używać starszej wersji modelu DALL-E. DALL-E 2 generuje obrazy mniej szczegółowe niż DALL-E 3, co paradoksalnie lepiej oddaje naturę ludzkiej pamięci. Zbyt realistyczne rekonstrukcje mogłyby wprowadzać fałszywe szczegóły – tymczasem wspomnienia, podobnie jak sny, są często zamglone, niedopowiedziane i zależą od kontekstu emocjonalnego oraz znaczenia, jakie im nadaliśmy.

Dotychczas dzięki projektowi The Synthetic Memories odtworzono wspomnienia kilkudziesięciu osób, w tym imigrantów, którzy chcieli przywrócić obrazy miejsc z dzieciństwa, oraz osób z demencją. AI nie tylko pomogła im odzyskać obrazy z przeszłości, ale również nadać kształt temu, co do tej pory istniało jedynie w ich wyobraźni.

Twoja historia w chmurze

MyHeritage to platforma do zarządzania cyfrową pamięcią o bliskich, łącząca sztuczną inteligencję i analizę DNA. Dzięki testom DNA użytkownicy mogą dowiedzieć się więcej o swoich korzeniach, a także znaleźć krewnych, z którymi nigdy wcześniej nie mieli kontaktu. MyHeritage to nie tylko narzędzie do tworzenia drzewa genealogicznego, ale także cyfrowe archiwum rodzinnych wspomnień, które pomaga użytkownikom odtworzyć historię przodków i zachować ich dziedzictwo dla przyszłych pokoleń.

Neurotechnologia: klucz do cyfrowej pamięci

Czy da się zajrzeć do mózgu i zobaczyć wspomnienia w czasie rzeczywistym? Dzięki fMRI  (funkcjonalnemu obrazowaniu metodą rezonansu magnetycznego) i AI naukowcy są coraz bliżej odpowiedzi.

Wyobraź sobie, że możesz przewinąć swoje wspomnienia jak film. Wracasz do pierwszego dnia w szkole, pierwszej miłości, ostatniej rozmowy z bliską osobą. Nie tylko w swojej głowie, ale też… na ekranie.

fMRI pozwala monitorować, które obszary mózgu aktywują się, gdy coś wspominamy. AI analizuje te wzorce i uczy się je odkodowywać, co otwiera drzwi do technologii przechowywania pamięci w formie cyfrowej. Cel? Stworzenie systemu, który nie tylko zapamięta, ale także – być może – odtworzy ludzkie wspomnienia. Brzmi jak science fiction? Tak, ale pierwsze kroki zostały już poczynione.

HippoCamera – zapamiętywanie na żądanie

Jednym z najciekawszych projektów wspierających pamięć jest HippoCamera, aplikacja opracowana przez naukowców z Uniwersytetu w Toronto. Jej działanie opiera się na naśladowaniu procesów zachodzących w hipokampie – obszarze w mózgu odpowiedzialnym za zapamiętywanie zdarzeń. Użytkownik nagrywa krótki, kilkusekundowy opis dźwiękowy, rejestruje 24-sekundowe wideo, a potem określa jego znaczenie w pięciostopniowej skali. Aplikacja koduje to zapamiętane zdarzenie w sposób naśladujący działanie hipokampu, a następnie je utrwala poprzez sesje powtórzeń z przyspieszonym odtwarzaniem nagrań.

Jak wyjaśnia prof. Morgan Barense, neurolożka z Uniwersytetu w Toronto, HippoCamera działa inaczej niż standardowe aplikacje do nagrywania filmów. Zwykłe zapisywanie zdjęć i wideo na smartfonie nie angażuje mechanizmów pamięciowych – użytkownicy rejestrują obraz, ale często go nie przetwarzają. „Mówi się, że narządy nieużywane zanikają – to samo dotyczy funkcji poznawczych. Jeśli polegamy na smartfonach zamiast na własnej pamięci, ta stopniowo się osłabia” – wyjaśnia prof. Barense. HippoCamera natomiast skłania, by się zatrzymać, świadomie zapamiętać daną chwilę i powtórzyć ją w taki sposób, aby realnie utrwaliła się w pamięci.

Badania wykazały, że użytkownicy HippoCamera zapamiętywali o 50% więcej szczegółów niż osoby, które nie korzystały z aplikacji. Co więcej, ta szczegółowość wspomnień utrzymywała się nawet po 200 dniach przerwy w ćwiczeniach.

Czy będziemy mogli przewijać swoje życie jak film?

Choć wizja cyfrowej pamięci nadal pozostaje w sferze eksperymentów, badania idą w fascynującym kierunku. Jeśli AI nauczy się dekodować aktywność neuronów tak, jak dziś rozpoznaje twarze czy analizuje język, może się okazać, że kiedyś nasze wspomnienia nie będą już tylko ulotnymi śladami w mózgu. Pytanie tylko: czy tego właśnie chcemy? Czy wizja przechowywania każdego detalu naszego życia w chmurze nie przypomina jednak trochę świata Black Mirror?

Jedno jest pewne – technologia pamięci dopiero się rozwija, ale już dziś daje nam narzędzia, które pomagają zatrzymać to, co dla nas najważniejsze.

Z wykształcenia polonistka, graficzka, marketingowiec i wdrożeniowiec rozwiązań AI. Prezeska Fundacji Fabryka Dobrych Projektów, propagatorka inkluzywności. Entuzjastka AI i VR, szczególnie w obszarze medycyny i healthcare.

Podziel się

Może Cię zainteresować