AI już przyspiesza pracę. Teraz czas ją uporządkować

AI przyspieszyła wiele zadań, ale nie usunęła problemu, który w codziennej pracy kosztuje dziś najwięcej: chaosu między narzędziami, urządzeniami i kontekstami. Dlatego powstały rozwiązania, które mają ten chaos ograniczyć i przywracać pracy większą ciągłość.

Redakcja

Sztuczna inteligencja weszła do codziennej pracy szybciej, niż wielu się spodziewało. Dziś pomaga pisać, analizować dane, przygotowywać prezentacje, porządkować informacje i przyspieszać wiele powtarzalnych zadań. W praktyce oznacza to jedno: pojedyncze czynności zajmują mniej czasu niż jeszcze chwilę temu.

Równolegle pojawił się jednak problem, który coraz wyraźniej widać w codziennej pracy. Czas nie znika już tylko w samych zadaniach. Coraz częściej ucieka pomiędzy nimi. W przechodzeniu z jednego narzędzia do drugiego, z laptopa na telefon, z dokumentu do spotkania, z notatek do komunikatora. To właśnie tam rozpada się rytm pracy i tam rośnie koszt, którego wiele firm wciąż nie liczy.

Ukryty koszt pracy

Dzisiejszy dzień pracy rzadko jest liniowy. Zaczyna się od wiadomości, przechodzi do dokumentu, potem do spotkania, później do szybkiej analizy danych, a na końcu do odtworzenia tego, co właściwie zostało już ustalone. Narzędzia działają sprawnie, ale użytkownik coraz częściej musi sam sklejać cały proces w jedną całość.

Badania Glorii Mark z University of California Irvine pokazują, że po przerwaniu zadania potrzeba średnio ponad 23 minut, aby odzyskać pełną koncentrację. Microsoft Research wskazuje z kolei, że częste przełączanie się między zadaniami zwiększa stres i obniża efektywność pracy. Nawet jeśli pojedyncza zmiana kontekstu wydaje się drobna, w ciągu dnia potrafi kosztować zaskakująco dużo.

Praca w kawałkach

Najbardziej kosztowne w pracy bywają momenty, które na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne. Krótka odpowiedź na wiadomość. Szybkie sprawdzenie pliku. Powrót do notatek po spotkaniu. Każda z tych czynności oznacza konieczność ponownego wejścia w kontekst, przypomnienia sobie celu i odtworzenia tego, na czym dokładnie skończyliśmy.

Raporty McKinsey od lat pokazują, że znaczną część czasu pracy pracowników wiedzy pochłania wyszukiwanie informacji oraz porządkowanie wiedzy rozproszonej między różnymi źródłami.

To właśnie dlatego dzisiejsza praca coraz częściej przypomina serię urywanych sekwencji zamiast jednego spójnego procesu. AI przyspiesza pojedyncze zadania, ale nie zawsze potrafi utrzymać rytm całego dnia.

Odpowiedzią na to są rozwiązania producentów sprzętu, w tym Lenovo, które rozwija dziś własne podejście do AI. Zamiast dokładać użytkownikowi kolejne odrębne narzędzie, firma stawia na środowisko pracy, w którym sztuczna inteligencja działa szerzej i bardziej naturalnie. Nie tylko odpowiada na polecenie, ale pomaga utrzymać ciągłość działania.

Qira jest jednym z najciekawszych przykładów tego kierunku. To rozwiązanie zaprojektowane tak, by działać w poprzek codziennego workflow użytkownika, a nie wyłącznie w jednym oknie czy jednej aplikacji. Ma wspierać pracę na wielu urządzeniach Lenovo i Motorola, zachowując kontekst, historię działań i płynność przechodzenia pomiędzy kolejnymi zadaniami. W praktyce oznacza to zmianę sposobu myślenia o AI. Zamiast uruchamiać ją od czasu do czasu, użytkownik pracuje w środowisku, w którym wsparcie jest stale obecne.

Siła kontekstu

Największą przewagą takiego modelu jest pamięć kontekstu. W klasycznej pracy z AI wiele rzeczy trzeba tłumaczyć od nowa. Należy ponownie opisać zadanie, wkleić dane, przypomnieć wcześniejsze ustalenia, odszukać poprzednią wersję dokumentu. To pozornie drobne czynności, ale właśnie one składają się na codzienny koszt rozproszenia.

Qira została zaprojektowana po to, by ten koszt ograniczać. System ma rozumieć, nad czym użytkownik pracuje, podtrzymywać ciągłość między kolejnymi działaniami i szybciej prowadzić do następnego kroku. Dzięki temu AI nie kończy się na wygenerowaniu odpowiedzi. Zaczyna uczestniczyć w całym procesie pracy.

To istotna różnica. W zwykłym modelu użytkownik korzysta z narzędzia. W modelu rozwijanym przez Lenovo narzędzie ma lepiej rozumieć użytkownika.

Jeden ekosystem

Lenovo wyraźnie stawia też na pracę między urządzeniami. To ważne, bo rzeczywistość zawodowa dawno przestała mieścić się w jednym komputerze. Praca zaczyna się na laptopie, wraca na smartfonie, czasem przechodzi na tablet, a jeszcze gdzie indziej kończy się w spotkaniu online. Problem polega na tym, że każde z tych środowisk zwykle trzeba obsługiwać osobno.

Qira ma odpowiadać właśnie na ten brak ciągłości. Jej rola nie sprowadza się do jednego zadania. Chodzi raczej o to, by użytkownik nie musiał za każdym razem odtwarzać swojej pracy od początku. Jeśli dokument, notatka, decyzja i ustalenia ze spotkania są częścią jednego procesu, system powinien umieć to uchwycić i pomóc przejść dalej bez zbędnego szukania, kopiowania i przypominania sobie wszystkiego ręcznie.

To właśnie w takich szczegółach najłatwiej zobaczyć realną korzyść. Nie w deklaracji, że urządzenie ma AI, lecz w tym, że mniej czasu ucieka na składanie pracy w całość.

AI w tle

Lenovo pokazuje Qirę jako osobistego asystenta pracy, ale nie w starym rozumieniu tego słowa. Nie chodzi tu o prosty mechanizm reagujący wyłącznie na pytanie użytkownika. Chodzi o system, który ma umieć wspierać codzienny przepływ pracy. Ma podsumowywać, porządkować, przypominać, wskazywać kolejne kroki i pomagać szybciej wrócić do wcześniej rozpoczętych zadań.

Takie podejście dobrze wpisuje się w kierunek, który widać dziś szerzej na rynku. Microsoft, wprowadzając Copilota do środowiska Microsoft 365, pokazał, że AI zaczyna działać nie jako osobne narzędzie, lecz jako warstwa obecna w dokumentach, spotkaniach i komunikacji (https://www.microsoft.com/en-us/microsoft-365/blog/2023/03/16/introducing-microsoft-365-copilot-a-whole-new-way-to-work/). Lenovo rozwija podobną logikę, ale osadza ją mocniej w swoim własnym ekosystemie urządzeń.

To ważne, bo coraz więcej użytkowników oczekuje dziś nie kolejnej aplikacji, ale bardziej spójnego środowiska pracy.

Prywatność danych

W przypadku Lenovo istotny jest także nacisk na prywatność i hybrydowe podejście do przetwarzania danych. W praktyce oznacza to połączenie lokalnych możliwości urządzenia z bezpiecznymi usługami chmurowymi. Z perspektywy użytkownika ma to bardzo konkretne znaczenie. Część działań może być wykonywana szybciej, część danych może pozostać bliżej urządzenia, a sama praca z AI ma być bardziej naturalna i mniej zależna od ciągłego przesyłania wszystkiego do zewnętrznych systemów.

To szczególnie ważne dziś, gdy firmy coraz uważniej patrzą na bezpieczeństwo informacji i kontrolę nad obiegiem danych. AI przestaje być tylko kwestią wygody. Staje się też kwestią zaufania.

Spójność pracy

Najciekawsze w podejściu Lenovo jest to, że firma nie próbuje opowiadać o AI wyłącznie przez pryzmat pojedynczych funkcji. O wiele mocniej widać tu próbę zbudowania spójnego doświadczenia pracy. Qira ma być częścią szerszego środowiska, które łączy urządzenia, zadania i informacje w jeden proces.

Właśnie dlatego ten kierunek wydaje się istotny. Dzisiejsza praca nie potrzebuje już wyłącznie szybszych odpowiedzi. Potrzebuje większej ciągłości. Potrzebuje technologii, która nie będzie wymagała ciągłego zaczynania od nowa.

Strata niewidoczna

W debacie o sztucznej inteligencji często najwięcej uwagi poświęca się modelom. Który lepiej pisze, który szybciej analizuje, który ma więcej funkcji. Tymczasem z punktu widzenia codziennej pracy coraz ważniejsze staje się pytanie, ile czasu znika pomiędzy jednym działaniem a drugim.

Analizy Deloitte pokazują, że duża część strat produktywności wynika z trudności w zarządzaniu informacją i zadaniami w złożonym środowisku cyfrowym (https://www2.deloitte.com/us/en/insights/focus/technology-and-the-future-of-work.html). To właśnie tu Lenovo próbuje dziś budować swoją przewagę. Nie tylko przez samą obecność AI, ale przez sposób, w jaki ta AI ma wspierać rytm pracy użytkownika.

W tym sensie Qira nie jest po prostu kolejną funkcją. Ma być odpowiedzią na jeden z najbardziej praktycznych problemów współczesnej pracy: rozpad ciągłości.

Następny krok

Rozwój AI sprawił, że narzędzi mamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Kolejnym krokiem nie jest już tylko ich dalsze mnożenie, lecz lepsze połączenie w jedno środowisko. Lenovo wyraźnie idzie właśnie w tę stronę. Zamiast budować kolejne odrębne punkty kontaktu z technologią, próbuje stworzyć system, który będzie pracował razem z użytkownikiem na różnych urządzeniach i w różnych momentach dnia.

To może okazać się ważniejsze niż kolejne spektakularne funkcje. W praktyce to właśnie ciągłość decyduje dziś o tym, czy AI rzeczywiście oszczędza czas, czy tylko przyspiesza pojedyncze ruchy w coraz bardziej poszatkowanej pracy.

Sprzęt „sam” nic nie zrobi

Sam sprzęt nie na wiele się zda, jeśli nie wiesz, jak korzystać z możliwości jakie daje AI. Dlatego wybrane modele Lenovo można teraz kupić z bezpłatnym dostępem do platformy CampusAI. To nie są kursy teorii ani wykłady o tym, czym jest sztuczna inteligencja. Platforma pokazuje konkretne zastosowania: jak pracować z dokumentami, jak analizować informacje, jak tworzyć treści i organizować naukę przy pomocy dostępnych narzędzi. Innymi słowy – jak faktycznie wykorzystać to, co laptop już potrafi.

Jak wziąć udział w akcji?

Aby skorzystać z oferty należy kupić wybrany laptop Lenovo objęty ofertą do 31 maja 2026 r. i zachować dowód zakupu. Formularz zgłoszeniowy powinien zostać wypełniony w ciągu 14 dni kalendarzowych od daty zakupu, po pomyślnej weryfikacji i akceptacji zgłoszenia przesyłana jest wiadomość elektroniczna z kodem aktywacyjnym do platformy CampusAI, którego aktywacja zapewnia roczny dostęp do zasobów platformy. Lista produktów objętych promocją jest dostępna na stronie akcji, a numer seryjny znajduje się na opakowaniu lub w ustawieniach systemu, dlatego konieczne jest przygotowanie zdjęcia dowodu zakupu i numeru seryjnego.

Z oferty można skorzystać w Showroomie Lenovo & Motorola w Warszawie (pl. Powstańców Warszawy 9, wejście od ul. Świętokrzyskiej) oraz u partnerów: Delkom, eLenovo, Komputronik, Media Expert, Media Markt, Morele, Neonet, RTV Euro AGD, Sferis, X-Kom. Regulamin i szczegóły oferty dostępne są na dedykowanej stronie.

Podziel się

Może Cię zainteresować